Prawa autorskie

Zdjęcia, prace, jak i treści zamieszczone na blogu są własnością autorki blogu, jeśli jest inaczej - jest to zaznaczone. Wykorzystywanie, kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć, treści, jak i wzorów autorskich w jakikolwiek sposób, jest możliwe tylko za zgodą autorki bloga.

sobota, 16 maja 2015

Prosty kurs na kwiatki

Witajcie
Ostatnio wśród "kartkomaniaczek" zauważyłam tendencję do chęci ozdabiania kartek własnoręcznie robionymi kwiatami. W związku z tym mam dla Was dzisiaj niespodziankę...
W ramach inspiracji dla AltairArt, przygotowałam mały kursik i pokażę Wam w jaki sposób robię proste, ale myślę - efektowne kwiaty, którymi ostatnio zdobię swoje prace...
:)
 Efektem naszej pracy będą takie kwiatki
:)
Zdjęć jest sporo, ale mam nadzieję, że wytrzymacie...
Zaczynamy
:)
 Do zrobienia naszych kwiatków potrzebne będą rzeczy pokazane na pierwszym zdjęciu,
czyli:
- Kwiatki wycięte wykrojnikami, dziurkaczami, lub nożyczkami - potrzebujemy 3 większych kwiatków i 2 mniejszych  ( ja użyłam wykrojników Spellbinders - trzeciego i czwartego kwiatka z zestawu, wycięłam je z papieru Canson do akwareli 160g/m² - papier niebawem powinien pojawić się w Skarbnicy Pomysłów)
- farbki lub mgiełki, lub to i to;
- woda w atomizerze;
- pręciki (moje domowej roboty);
- matę do mediowania ( u mnie koszulka na dokumenty);
- dłutko kulkowe (rozmiar zależny od wielkości używanych kwiatków).

 Oczywiście zapomniałam do zdjęcia dołożyć klej, coś grubszego niż moje najgrubsze dłutko kulkowe (u mnie gruby długopis z zaokrągloną końcówką) i matę do wytłaczania kwiatków...
Najpierw zwilżamy kwiatki wodą z atomizerka i kolorujemy. Ja wolę używać farbki i jednego z kwiatków pokolorowałam farbką, a drugiego psiknęłam mgiełką.
Do kolorowania farbkami, kwiatek powinien być bardziej mokry, natomiast do mgiełek można w ogóle nie zwilżać wcześniej kwiatków lub zrobić to delikatnie - osuszając kwiatek chusteczką.
Kolorujemy z obu stron, przy czym ja drugą stroną tylko maziam po farbie, która zostaje na folii. Przy skręcaniu kwiatków niedoskonałości same się pokolorują...
:)
Pokolorowane kwiatki układamy jeden na drugi i składamy na pół. Trzymając za środek, zbieramy płatki tak, żeby można było je skręcić w palcach...
Czekamy chwilę, aż kwiatki podeschną (można lekko podsuszyć suszarką).
Rozkładamy kwiatki i sprawdzamy efekt... Dla mnie są za mało poskręcane, więc mniejsze (niebieskie płatki), pojedynczo zwijam w kulkę, a większe kwiatki pojedynczo skręcam w sposób taki sam jak wcześniej. Kwiatki zostawiam do wyschnięcia - tutaj też można użyć suszarki...
;)
Po wyschnięciu rozkładamy kwiatki. Teraz są bardziej poskręcane i dadzą zdecydowanie lepszy efekt. Kolejne etapy powstawania kwiatków nieco różnią się od siebie. Zacznę od kwiatka mniejszego - prostszego
:)
Dobrze wysuszone i rozłożone kwiatki lekko prostuję w palcach i uciskam dłutkiem kulkowym na środek każdego z płatków. Naklejam dwa kwiatki na siebie (starając się żeby płatki się nie pokrywały), daję ociupinkę kleju do środeczka i przekładam pręciki, ewentualnie lekko koryguję kształt kwiatka w palcach i mniejszy kwiatek gotowy!
:)
Teraz pora na większy kwiatek...
Wysuszone i rozłożone kwiatki - podobnie jak w mniejszym kwiatku - lekko prostuję w palcach, następnie uciskam dużą kulką (u mnie jest to gruby długopis, który ma zaokrągloną końcówkę) na środek każdego z płatka. Dodatkowo uciskam też środki kwiatków, tak aby kolejny był coraz mniej rozłożony... Różnicę widać na ostatnim zdjęciu, na którym wszystkie trzy kwiatki leżą obok siebie...
Sklejanie zaczynamy od kwiatka najbardziej rozłożystego. Dajemy odrobinę kleju na środek i sklejamy go ze środkowym kwiatkiem. Ponownie dajemy odrobinę kleju i dwa wcześniej sklejone kwiatki wklejamy ostatni - najmniej rozłożony kwiatek...
(Zamiast trzeciego kwiatka o tej samej wielkości, można użyć też kwiatek ciut mniejszy) 
Pozostało jeszcze wkleić pręciki i kwiatek gotowy (mała uwaga... kleju powinno być zdecydowanie mniej, po prostu Magic zrobił mi psikusa i wylał mi za dużo kleju).
:)
Tak wyglądają gotowe kwiatki. Oczywiście możecie je dowolnie kolorować, cieniować, mediować. A pręciki i brzegi płatków można np. pokryć brokatem...
Mam nadzieję, że kursik się przydał i pochwalicie się gotowymi kwiatkami, które zagoszczą na Waszych pracach...
;)

Kwiatki zrobione według tego kursu, możecie używać na kartkach i innych papierowych tworach wykonanych zarówno na własne potrzeby, jak i na sprzedaż (pod warunkiem podania źródła kursu). NIE ZEZWALAM jednak na sprzedaż kwiatów samodzielnie, jako towar.

Pssst...
Jutro pokażę Wam dokładniej album, który widoczny jest na pierwszym zdjęciu. Wszystkie dodatki w tym albumie, zrobione są z naszych cudnych papierów w kropeczki z kolekcji 10000dots...
Zapraszam!
;)

Do zobaczenia










1 komentarz:

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie... :)