Prawa autorskie

Zdjęcia, prace, jak i treści zamieszczone na blogu są własnością autorki blogu, jeśli jest inaczej - jest to zaznaczone. Wykorzystywanie, kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć, treści, jak i wzorów autorskich w jakikolwiek sposób, jest możliwe tylko za zgodą autorki bloga.

niedziela, 16 lutego 2014

Miłość aż po grób...

Dzisiaj kolejna Walentynka. Tym razem moooocnooo nietypowa...
A dlaczego taka nietypowa...?
Zobaczcie sami
:D
 Nie dość, że pochlapana i "zniszczona", to jeszcze....
 ...z czachą...
:D
Oczywiście, znajdą się też ozdoby mniej nietypowe, jak kwiatki - oczywiście ręcznie robione...
;)
Tektura, dratwa...
 ...półperełki...
 ...perełki w płynie...
 ...i niby skrzydełka z wykrojnika...
Ale najważniejszą i nietypowa ozdobą, która dodaje uroku (jeśli można tak powiedzieć o czaszce), jest właśnie... biała, metalowa czacha...
:D
 O dziwo... miłosna kartka z czachą... baaardzo mi się podoba! 
:)
Mam nadzieję, że Wam też!
:)
Na koniec, jeszcze całość - zapakowana, w również nietypowe pudełeczko.
:)
Do zobaczenia
:)

11 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba,taka halloweenowa walantynaka

    OdpowiedzUsuń
  2. groźna ale świetna!!:).....bardzo mi się podoba:) dziękujemy za udział w wyzwaniu Namaste:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna!Bardzo mi się podoba :) Czacha genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna walentynka dla mnie bomba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie bardzo nietypowa, ale wygląda bardzo efektownie :D
    DT Artimeno

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się podoba wszystko, ale ... czacha nie:P Nie pasuje mi jakoś, choć kartka oryginalna się zrobiła:)) Opakowanie pięknie wykonane:) Dziękuję za udział w wyzwaniu, DT Artimeno.

    OdpowiedzUsuń
  7. Juhuuuu! Takie sobie pudełko z serduszkiem i nagle - bum - czaszka :) Czy to jest kartka dla kogoś, kto pracuje w kostnicy? :D
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super:)Śliczna!
    Dziękuję za udział w wyzwaniu Namaste :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczna :) Dziękuję za udział w wyzwaniu AltairArt :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie... :)